Dlaczego kobiety nie wierzą w siebie?
                                                                 Nie wiem, czemu.
                                               Wiem jednak, czemu nie wierzę w siebie ja.





Chyba większość ludzi przejmuje się zdaniem innych.
Możesz zaprzeczać w nieskończoność, ale kiedyś ktoś trafi w Twój czuły punkt.
Może świadomie, może mniej świadomie, ale trafi.
Najgorzej, jeśli szpilę wbije Ci znajomy. Niby nie macie ze sobą specjalnego kontaktu, na kawę też się nie umawiacie, na wódkę tym bardziej, ale kilka słów przelotem zamienicie.

Rodzina w tej kwestii potrafi być również niezwykle "pomocna".
Siedzisz sobie w domu, przeglądasz kanały społecznościowe, czytasz blogi i zastanawiasz się:

- A co ja bym mogła zrobić, żeby urozmaicić swoje życie?

Podróże? Ciekawe za co.
Kuchnia? Nie lubię gotować.
Dzieci? Ideał matki ze mnie jak z koziej d..y trąba.
Książki? Malarstwo? Tyle tego było. Właściwie to wszystko i o wszystkim już było.
Może zacznę pisać? A kto będzie chciał czytać o sfrustrowanej babie.
No to może jakaś nowa praca? Jasne, wysłałam chyba trzydzieści osiem CV i cisza.

I nagle, któregoś dnia czytasz jakieś zdanie, widzisz coś, co podsuwa Ci pomysł na siebie.
Zaczynasz.
Sprawia Ci to wiele radości, coś Ci wychodzi.

I nagle jeb.

Życzliwa Ci wcześniej osoba trafia na Ciebie i gęba jej się nie zamyka. A popełnij tylko mały błąd, to właśnie ona Ci go wytknie.

Mówisz o swoich planach mamie? Ona patrzy na Ciebie jak na ufoludka.
- Ciągle głupoty Ci w głowie. Dziećmi się zajmij, ciasta byś się piec nauczyła.

Mąż też potrafi dobić:
- Nudzi Ci się? To ja Ci znajdę jakieś zajęcie.
 
I tak sobie myślisz, że może faktycznie zabierasz czas dzieciom? Może marzenia mogą zaczekać? Może to nie jest dobry moment?

Dlatego ja się ukryłam. Mogłabym wskazać palcem "przyjaciół", którzy obrabiają mi za plecami dupę, bo jakoś tam dowiedzieli się, co za głupoty robię w internecie. A teraz robią to samo. I szybko kończą, bo spodziewali się góry złota.
Nie ujawniam się, chociaż mogłabym wtedy ugrać więcej. Jakieś gratisiki, teściki i inne takie pierdoły.

Ciągle gdzieś tam z tyłu głowy siedzi mi co ludzie powiedzą. Wiem, że nie warto się nad tym zastanawiać, bo nikt nie przeżyje życia za mnie. Najczęściej najwięcej do powiedzenia mają osoby, które same ze sobą nie robią nic.
A co jeśli? Co powie? Co pomyśli? I tak w kółko.
Jedyną osobą, która powstrzymuje mnie przed spełnieniem moich marzeń jestem ja. Taka ze mnie trzęsidupa.

Każda kobieta czasem potrzebuje wsparcia, czasu dla siebie i odskoczni od życia. Niestety, najczęściej wsparcia musimy szukać w sobie. A może to i dobrze?

Potrzebuje sama sobie udowodnić, że potrafię coś więcej od wychowywania dzieci. Szczytem moich ambicji nie jest czyste macierzyństwo.

Jeśli Ty też boisz się spełniać swoje marzenia, to możemy przybić sobie piątkę.

Jeśli Ty też chcesz coś dla siebie zrobić, możemy się wspierać.

Musimy sobie tylko obiecać, że nie pozwolimy, aby ktoś, kto sam nie umie latać podciął nam skrzydła.

Obojętnie jaka była Twoja przeszłość, zapomnijmy o niej razem. Od dzisiaj patrzymy tylko w przyszłość.

Nie patrz na to, że ktoś jest dzisiaj o całe wieki lepszy od Ciebie, on też kiedyś zaczynał.

Zaczynamy?

Komentarze

  1. Bardzo lubię zarówno Pani bloga, jak i stronę na Facebooku. Łatwy do przyswojenia, przyjemny styl :) dlatego proszę robić swoje - liczba czytelników chyba świadczy o tym, że zmierza Pani w dobrym kierunku :D pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestes jedyną blogerką którą czytam i śledze, bo jesteś prawdziwa :) czuję że jesteś podobna do mnie, i mogłybyśmy sobie przybić piątkę :D rób swoje bo robisz to dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Chociaż w moim przypadku blogerka to za dużo powiedziane ;)

      Usuń
  3. Mam wrażenie że czytam o sobie :O jakbym napisała to po pijaku bez filmu a teraz czytam i zastanawiam się skąd ja to znam...przybijam piąteczkę
    Uwielbiam cię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielbię Cię kobieto!!! Za prawdziwość i niecukierkowość. Tylko baba babę zrozumie �� I masz zupełną rację. Szkoda czasu na ludzi,ktorzy patrzą ale nie widzą...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dzięki