Nie chcę, się mądrzyć bo w dupie byłam, gówno widziałam, że tak powiem.

Chciałabym wiedzieć, dlaczego część kobiet, które ma naprawdę ogromne problemy z partnerem pisze, że zostaje z nim dla dobra dziecka?

Problemy finansowe, strach - ja to wszystko rozumiem, nie mam prawa nikogo oceniać.

Ale dlaczego piszecie, że dla dobra dziecka?

I co takie dziecko powie jak dorośnie?

Dziękuję Ci mamo, że widziałam zapijaczonego ojca?
Dziękuję Ci, że w nocy nie mogłam spać, bo bałam się, że Cie zabije?
Dziękuję Ci, że widziałam, jak chodzisz zapłakana?

Byłaś najlepszą matką na świecie.

Wiem, że zrobiłaś to dla mnie, ale nie powiem Ci, że w moim związku też się nie układa.

Ty nie odeszłaś, ja też się boję.
Ty wytrzymałaś, ja też wytrzymam.

Może jednak on się zmieni?
Może faktycznie jestem głupia i wszystko wyolbrzymiam mamo?

Chciałam, żebyś była szczęśliwa.

Może gniewałabym się, że nie mam pełnej rodziny.
Może sprawiałabym Ci przykrość.
Ale dorosłabym i zrozumiała Twoje decyzje.

Dzisiaj nie dałabym się poniżać i pobiegłabym prosto do najsilniejszej kobiety jaką znam.

Do Ciebie!

Ale nie pobiegne mamo.

Za bardzo się boję.


Komentarze