To nie świat jest tandetny, to ludzie mu na to pozwolili.

Dzisiaj prawie dostałam raka mózgu, kiedy oglądałam ten sławny teledysk o sowach.

Wiecie co mnie boli? Wcale nie to, że ludzie za hajs robią z siebie debili, ich sprawa.

Na świecie jest masa zdolnych osób, które malują takie obrazy, że dech zapiera.

Piszą piękne książki o których nie da rady zapomnieć od tak.

Tworzą muzykę, która pozwala oderwać się od rzeczywistości.

Szyją, robią zdjęcia, dają z siebie wszystko co najlepsze.

I teraz tak. Przyjdzie taka jedna z drugą, zaświeci dupą, internety - jak to internety, podłapią i reklama się kręci. Jutuby zapłacą. Programy partnerskie zliczą kliki.
Małolaty się jarają, smieszki heheszki, w dupie orzeszki - bez sensu, ale idę o zakład, że z całej mojej wypociny, większość zapamięta to zdanie.

A taki artysta, co chciał światu dać coś pięknego siedzi i się zastanawia:

- Po co ja to robię.

Ani pieniędzy z tego często nie ma, ani uznania. Na sukces trzeba pracować latami.

Chyba staram się powiedzieć, żebyście nadal tworzyli. Lepsze małe grono ludzi doceniających Waszą pracę, niż stado much lecące do smrodku.


Komentarze