Przemoc psychiczna.

Doświadczanie przemocy psychicznej jest torturą. Boli, choć nie zostawia na ciele siniaków. Niszczy od środka, miażdży, odbiera wiarę w siebie. Najczęściej jednak osoba żyjąca w toksycznym związku nie dopuszcza do siebie myśli, że jest ofiarą swojego partnera. Daje sobie wmawiać, że jest głupia, nic niewarta, do niczego się nie nadaje, a do tego wierzy, że to właśnie ona odpowiada za wszelkie małżeńskie niepowodzenia. Czuje się stłamszona.

Bo jak inaczej może czuć się osoba, która ciągle jest lekceważona, pogardzana we własnym domu, do której najbliższy człowiek odnosi się bez szacunku? Czuje się zagubiona, kiedy partner w towarzystwie odgrywa czułego partnera, wręcz do rany przyłóż, a za zamkniętymi drzwiami rzuca w jej stronę czym popadnie. Czasem bywa odwrotnie, partner stara się pokazać swoją wyższość i w śród rodziny robi z towarzysza półgłówka.

Jak może czuć się ktoś komu zabrania się kontaktów ze znajomymi i z rodziną, tylko po to, żeby sprawować nad drugim człowiekiem pełną kontrolę?

Co może myśleć człowiek, który we własnym domu czuje się, jak uwięziony w klatce z tygrysem? Wraca do domu i nie jest w stanie przewidzieć w jakim nastroju jest jego partner. Czy ktoś go zdenerwował, czy miał dobry dzień, czy odreaguje rozbiciem telefonu o ścianę, bo ktoś wyśle zupełnie niewinnego esemesa? Czy zagrozi, że wyrzuci z domu i zabierze dzieci? Czy nastraszy, że rozpuści wśród znajomych plotki, które nie mają nic wspólnego z prawdą?

Najgorsze jednak jest to, że osoba doświadczająca przemocy psychicznej wie, że po burzy wyjdzie słońce. A w związkach przemocowych, to słońce świeci wyjątkowo mocno, jest wyjątkowo gorące i świeci niezwykle krótko. Osoba uzależniona od swojego oprawcy czeka na te krótkie chwile i jest w stanie znieść wiele, żeby ich doświadczyć. Kosztem siebie, kosztem dzieci, kosztem własnej wartości.

Takie życie przypomina jazdę kolejką górską. Raz jest spokojnie, miło, podziwiasz otaczające Cie krajobrazy, żeby w następnej chwili wisieć głową w dół z zaciśniętymi oczami i błagać o kolejny spokojny odcinek trasy.

Ofiara przemocy psychicznej nie wie, że może wysiąść. Gdy wyjdzie na ląd, kręci jej się w głowie, nie odnajduje się zupełnie w nowej rzeczywistości, bo tyle czasu słyszała, że sama daleko nie zajdzie, że przestawienie swoich myśli na właściwy tor zajmuje trochę czasu.

Ofierze przemocy psychicznej nie pomagają komentarze typu:

"Tyle wytrzymałaś? Naprawdę? JA to bym zaraz coś z tym zrobiła, wyniosła się, dała mu popalić".

Ofiara przemocy psychicznej w takiej sytuacji pomyśli raczej:

"No tak...miał rację. Co ze mnie za głupi człowiek" i zaczyna zastanawiać się, czy nie lepiej byłoby wrócić jednak do znajomego schematu i całować oprawcę po stopach, błagając o wybaczenie.

Ofiarami przemocy psychicznej nie padają tylko kobiety. Padają również mężczyźni, wiecznie bezpodstawnie podejrzewani o  zdradę, pozbawiani prywatności, zastraszani, że partnerka popełni samobójstwo gdy ten odejdzie. Kobiety również posuwają się do grania na uczuciach dzieci.Również potrafią być okrutne. Tylko mężczyźnie trudniej się przyznać, bo jak to? Co z niego za facet skoro daje się poniżać kobiecie? Wchodzić sobie na głowę?

Kobiety boją się odejść, bo najczęściej są zależne finansowo. W najlepszej wierze poświęcają się wychowaniu dziecka i dbaniu o dom. Przymykają oko, bo gdzie pójdą? Za co się utrzymają?

Obojętnie co przytrafiło Ci się w życiu, musisz pamiętać o jednym.

Przemoc psychiczna jest karalna.

Nikt nie ma prawa odbierać Ci wiary w siebie, zabierać radości z życia, uzależniać ekonomicznie, sprawdzać na każdym kroku, stosować wobec ciebie agresji werbalnej. 
Musisz uwierzyć w siebie, jeśli trzeba schować  dumę w kieszeń i udać się po pomoc. Istnieją fundacje, które pomogą zacząć od nowa. Czasem masz klapki na oczach i nie widzisz, że w twoim otoczeniu istnieją ludzie, którzy wyciągną do ciebie rękę. Tylko się nie bój. 

 grafika: https://www.facebook.com/pg/hennkim/photos/?ref=page_internal

Komentarze